Mecz: Orzeł Kolno 0:2 ŁKS Łomża

„W rozegranym w niedzielne popołudnie spotkaniu, Orzeł Kolno przegrał z Łomżyńskim Klubem Sportowym 0:2.

Przy bardzo głośnej i licznie zgromadzonej publiczności piłkarzom Orła mogły się ugiąć nogi. Tak też chyba się stało i kolnianie już w 6. minucie stracili bramkę po strzale Laskowskiego. Uruchomiony prostopadłą piłką piłkarz drużyny gości nie miał najmniejszych problemów z przelobowaniem Piotra Sokołowskiego. Kolejne minuty upływały pod wyraźną nieporadnością Orła w pomocy, co pomagało zawodnikom ŁKS-u w konstruowaniu kolejnych akcji. Niespodziewanie, w 35. minucie meczu, grożny strzał z linii pola karnego oddał Robert Krzywda. Był to jeden z bardzo niewielu strzałów, na jakie stać było Orła w niedzielnym spotkaniu. Tuż przed przerwą goście podwyższyli prowadzenie na 0:2 za sprawą Szymańskiego.

W drugiej połowie ŁKS coraz śmielej atakował. W 50. minucie z dystansu bardzo groźnie strzelał Gałązka, jednak piłka przeszła tuż obok bramki Orła. Dziesięć minut później, po dobrej akcji gości, swoją szansę zmarnował Areaga, strzelając niecelnie głową. Piłkarze z Kolna mogli strzelić bramkę honorową. Doskonałą okazję ku temu zmarnował Bandaogo, który po rzucie rożnym wykonywanym przez Brzezińskiego, niecelnie główkował. W końcowych minutach meczu ŁKS mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, jednak los był łaskawy dla kolnian i skończyło się „tylko” na 0:2.

Warto podkreślić doskonałą atmosferę, która panowała na trybunach. Wszystko to za sprawą mobilizacji kibiców obu klubów, dzięki której kolneński stadion wypełnił się po brzegi. Około czterystu kibiców z Łomży wraz z liczną grupą kolnian dopingowało przez cały mecz obie drużyny. Oby piłkarze Orła częściej mogli grać przy takiej publiczności – byłby to dla nich impuls do wytężonej pracy nad awansem do III ligi, który niestety coraz bardziej się oddala.”

Źródła: sport.kolno24.pl

 

Album zdjęć (19 wrzesień 2010):

wersja 1

wersja 2

Reklamy

Fotoblog Kolno i okolica z historia w tle

%d blogerów lubi to: